Konferencja z cyklu
FORUM ŚWIATA POLIGRAFII:
Wywiady
WAB i Print Coatings łączą osoby Anny Szubartowskiej-Paszkowskiej i naszego rozmówcy Wiesława Paszkowskiego. Oboje zakładali pierwszą i oboje szefują drugiej (odpowiednio na stanowiskach wiceprezesa i prezesa zarządu). Firmy, które zajmują się - odpowiednio - dystrybucją materiałów poligraficznych oraz produkcją lakieru, odniosły sukces w Polsce i szykują się do ekspansji w Europie.
Jak został pan najpierw dystrybutorem, a potem producentem lakierów?
Wiesław Paszkowski: Firmę WAB, która zajmuje się dystrybucją materiałów poligraficznych różnych producentów, założyliśmy w 1995 r. Print Coatings, jej spółka-córka zajmująca się produkcją lakierów, powstała w 2007 r.
Przez 14 lat WAB jako dystrybutor przejął obsługę sporej części polskiego rynku. Dzisiaj w ofercie firmy drukarze znajdą wszystko, co służy do druku (z wyjątkiem papieru): od korektorów, przez kleje i taśmy montażowe, płyty CtP i obciągi offsetowe, po farby graficzne, chemię poligraficzną i lakiery. Obecnie 80 proc. sprzedawanego przez nas towaru pochodzi bezpośrednio z fabryk producentów.
Pomysł, by położyć silniejszy nacisk na obrót lakierami, pojawił się przed czterema laty. Nawiązaliśmy wtedy współpracę z zachodnim koncernem i zaczęliśmy dystrybuować jego produkty. Odnieśliśmy sukces wystarczający, by zacząć myśleć o budowie fabryki w Polsce, która produkowałaby lakiery na potrzeby rynków Europy Środkowo-Wschodniej.
Linię produkcyjną dla lakierów dyspersyjnych i UV uruchomiliśmy ostatecznie po półtora roku przygotowań. 2008 r. zamknęliśmy produkcją na poziomie 2,5 tys. ton, co oznacza, że zaspokajamy znaczną część zapotrzebowania polskiego rynku - głównie przemysłu opakowaniowego - na lakiery. Produkujemy lakiery wodne i UV, przeznaczone dla wszystkich technik druku: fleksografii, rotograwiury, offsetu i heatsetu. Możemy pochwalić się naprawdę wysoką jakością naszych produktów: produkujemy lakiery obustronne o doskonałym połysku i dobrych właściwościach schnących. Jednym z najlepszych produktów w naszej ofercie jest lakier matowy o bardzo dobrych właściwościach ścieralnych, co jest ewenementem na rynku.
Jakie są zdolności produkcyjne fabryki?
Jesteśmy w stanie produkować ok. 550 ton lakierów miesięcznie. Obecnie wykorzystujemy połowę tych możliwości; 80-100 ton trafia do zagranicznych odbiorców, przede wszystkim w Europie Środkowo-Wschodniej (na Białoruś, Ukrainę, do krajów nadbałtyckich, Słowacji i Czech). Obserwujemy jednak rosnące zainteresowanie naszymi produktami klientów z Włoch i Niemiec, a także Anglii, Francji i Hiszpanii.
Zdobycie zaufania drukarzy z Zachodu przez polskiego producenta lakierów musi być nie lada wyzwaniem. Stereotyp "polskie znaczy gorsze" jest przecież silny nawet wśród naszych rodaków. A lakier to specyficzny produkt: złej jakości może zniweczyć cały wysiłek drukarza.
Co do zdobywania zaufania, to nawiązaliśmy wiele bliskich kontaktów z przedsiębiorstwami z zachodniej Europy, u których kupowaliśmy materiały. Z częścią z nich stosujemy rozliczenia barterowe: oni dostarczają surowce, a my gotowy produkt.
Sprzedaż lakieru to rzeczywiście skomplikowana sprawa, jednak naszej jakości nie musimy się wstydzić. Spośród 2,5 tys. ton, które sprzedaliśmy w ubiegłym roku, reklamacji poddana została tylko jedna tona, zresztą naszym zdaniem niesłusznie, co potwierdziła ekspertyza wykonana przez niezależny instytut naukowo-badawczy. Nie możemy pozwolić sobie na złą jakość naszych produktów, dlatego każdą partię produkcyjną poddajemy dokładnej kontroli w naszym laboratorium: pod kątem ścieralności, lepkości, połysku oraz poślizgu.
A jeśli chodzi o wspomniany przez pana stereotyp, to sami spotykamy się z jego przejawami. Ostatnio brałem udział w testach naszych lakierów w jednej z drukarń. Gdy klient dowiedział się, że to polski produkt, natychmiast zażądał obniżki ceny o 20 proc. A proszę pamiętać, że 90 proc. surowców użytych do produkcji naszych lakierów pochodzi z importu, zatem koszty produkcji są zbliżone do tych na Zachodzie. Gdybym chciał obniżyć marże, to nie miałbym czym zapłacić za badania i rozwój produktu, promocję, serwis i wysyłkę do klienta.
Jak obecny stan gospodarki przekłada się na działalność firmy?
Wszyscy mówią o kryzysie, ale dla nas to dobry czas, bo właśnie teraz notujemy wzrost sprzedaży i przyrost liczby klientów. Gdy rok temu proponowaliśmy drukarniom nasze produkty, słyszeliśmy: my już mamy dostawców i nie zamierzamy ich zmieniać. Teraz ci sami ludzie przypominają sobie, że w Polsce jest fabryka, z którą warto się skontaktować. Nasza oferta stała się atrakcyjna dla firm walczących o klienta, zwłaszcza teraz, w warunkach ciągle wahającego się kursu euro.
Wysoka jakość za rozsądną cenę Viki Family z podwarszawskiej Wesołej to firma od 15 lat produkująca opakowania z tektury falistej i kartonu. Nowoczesny park maszynowy oraz doświadczona…
Papier i plastik, czyli dwa w jednym
Podczas grudniowego spotkania z prasą wiceprezes Reprografu Tadeusz Figurski zaprezentował nową maszynę dostępną w ofercie firmy, Meteor DP60 Pro.…
Eco-technologie Sformułowania takie jak: "bezpieczna chemia", "zielona chemia" czy "chemia ekologiczna" nie brzmią przekonująco. Rozwój…
1 USD: 2,8531 | 1 EUR: 3,8750 | 1CHF: 2,6509
Reklama jest dźwignią handlu, a atrakcyjne, profesjonalnie i niedrogo wykonane materiały reklamowe to jeden z kluczy do sukcesu w tej branży. Na ogół w poszukiwaniu wykonawców reklam zaglądamy do Internetu. Jednak w masie ofert bardzo trudno się poruszać. Odnalezienie w gąszczu informacyjnym idealnego dostawcy usług poligraficznych wymaga nie lada czasu, szczęścia i cierpliwości.
Informator "Poligrafia dla reklamy" oraz związany z nim serwis internetowy to produkt dla osób, którzy ich nie mają. Informator i związane z nim strony internetowe dostarczają precyzyjnej informacji nt. profilu działalności, miejsca i danych kontaktowych firm poligraficznych. Z "Poligrafią dla reklamy" odnajdziesz się w każdej sytuacji!
Zaprosiliśmy ostatnio czołowych dziennikarzy branżowych z całego świata, aby przyłączyli się do grupy zajmującej się w Agfie opakowaniami, w…